"Horror Muzyczny"
Maryla Rodowicz właśnie wracała do domu i zauważyła czyjomś rękę na ulicy.
- Och, my hend! - powiedziała i zauważyła, że nie ma ręki.
- Co się ze mną dzieje? - zapytała Kube Sienkiewicza.
- To pewnie Eminem atakuje! - Przestraszył się Kuba. - Uciekaj kto może!
Maryla umarła gdy postać wsadziła jej brzuch nóż. Kuba Sienkiewicz posikał się w gacie ze strachu. Nagle Anita Lipnicka podeszła do Kuby, pocałowała go i umarła. Pan Sienkiewicz zaczął wrzeszczeć. Na jego nieszczęście zza krzaków pojawił się Eminem.
- Ej, spokojnie, Emi możemy się dogadać!?
- Ale o co chodzi, Michał Wiśniewski atakuje! Widziałem jak zabija Britney Spears! - Przestraszył się Eminem.
- Uciekajmy! - krzyknął Kuba. Jak mógł powiedzieć Maryli że to był Eminem.
Uciekli do domu Kuby Sienkiewicza.
- Musimy obmyślić plan przetrwania! - Bohatersko mówił Eminem, jednak po napisaniu planu umarł przez pistolet Wiśniewskiego. Kuba skoczył pod fotel i włączył muzyke. Przecież jest 1:00 policja przyjedzie. Podgłośnił i uciekł pod fotel.
- Kto kurna włączył muzykę? - zaczął wydzierać się Michał i zaczął rozwalać dom Kuby.
- Ha! Ha! Teraz ja jestem największą gwiazdą na świecie!
- A więc to tak! - pomyślał Kuba. - Dobrze, że głosowałem na Blue Cafe.
Łezka popłynęła po policzku gdy pomyślał o ostatnim pocałunku z Anitą.
- Kto tu kurna beczy?! - Ryknął Wiśniewski i przewrócił fotel pod którym był Kuba Sienkiewicz.
- Uwaga! Stać! Policja! - Zbawienie Kuby przyszło. - Te zabójstwa to twoja sprawka Wiśnio!
I tak Michał siedzi w więzieniu na dożywocie.
Koniec (skreślone)
Minął miesiądz od aresztu Michała Wiśniewskiego. Kuba Sienkiewicz szczęśliwie zaczął czytać gazetę jednak skończyło się nieszczęśliwie. Przeczytał bowiem że Michał Wiśniewski uciekł z więzienia i odrazu zabił Jennifer Lopez. Pisało, że napisał nożem na ścianie "R.I.P. Kuba Sienkiewicz"
- Niee! - krzyknął Kuba i zaczął się pakować.
Pojechał do Chin.
- Hing ciang. Ciong cieng ciongnik.
- Uciekam! - Pośpiesznie powiedział na granicy do Chin i odjechał.
W Chinach poznał Mulan. Zakochali się od pierwszego wejżenia i pobrali się. O ich małżeństwie pisali w gazetach ponieważ Mulan była sławna bo była największą wojowniczką z Chin.
- Co takiego!? - Krzyknął Wiśniewski. Miał dwóch wspólników: Jacek i Justyna. - Teraz za to wiem gdzie mieszka!
- Tak, ale oni mają super obronę strażników. - Powiedziała Justyna.
- A co do tego Mulan jest super silna... - odparł Jacek.
- Nie pozostało nam nic innego tylko - tajemniczo zaczął Michał.
- Tylko co? - Zapytali wspólnicy.
- Musimy znowu powrucić na listy przebojów! Lecz najpierw dokonamy jeszcze kilka zabójstw. Powrócimy jako... Ich troje!
- Super! - Krzyknęli "ich troje".
- Aaaa miałem wam opowiedzieć plan... - zaczoł podejrzliwie Wiśniewski.
Koniec (ciąg dalszy JEST!)
- Przepraszam Mulan, ale mam nocny dyżur lekarski. Całuski. Wróce o 5:00 - wypowiedziała sekretarka.
- Znowu. - Pomyślała Mulan. - Wiśniewski znowu może zaatakować. Ja mu muszę pomuc ale jak?
Jest 1:00
- Kurczę, co ja powiem Mulan? Może gdzieś przeczekam... 4 godziny? Jak? - Szedł samotnie Kuba Sienkiewicz ulicą. Nagle usłyszał szmer krzaków.
- Sienkiewicz! Kuba Sienkiewicz! - Krzykneli Jacek i Justyna zza krzaków. Kuba aż się wzdrygnął.
- Jesteśmy twoimi fanami! Możemy zrobić zdjęcie?
- Eee... o tej poże?
- Pora to szczegół!
Jacek podszedł do Kuby Sienkiewicza i wsadził mu ręcznie sterujący chip.
- Pstryk!
- Dziękujemy! - I poszli za krzaki.
Kuba szedł dalej, ale coś nagle mu przeszkodziło! Sam nie wiedział co...
(tekst się urywa, chyba ciągu dalszego nie ma xD)














Comments
Bidna Maryla
--
new account: [link]
--
To do is to be. - Sertre.
To be is to do. - Aristotle.
To be or not to be. - Shakespeare.
Do be do be do. - Sinatra.
--
Red Guy's Addict
--
Red Guy's Addict
--
To do is to be. - Sertre.
To be is to do. - Aristotle.
To be or not to be. - Shakespeare.
Do be do be do. - Sinatra.
fava daje bo sie usmialam <DDDD
--
()--()
( o3o) Gdy nie ma Księżyca, świecą gwiazdy.
(-----)
---0--0------
--------------
te właśnie to sobie przeglądam i tu jest dalsza część xD! kurde, wtedy byłam dziwna, teraz nie potrafiłabym tego dokończyć raczej xD""
--
Red Guy's Addict
--
()--()
( o3o) Gdy nie ma Księżyca, świecą gwiazdy.
(-----)
---0--0------
--------------
- A więc, no... - Zaczęła niepewnie Amanda. - Czy ty...
- Tak? - Kurt podniusł książkę.
- Chciałbyś ze mną chodzić? - Otworzyła głęboko oczy i wyłączyła holoprojektor Nightclowera.
Kurt upuścił książki.
- Chyba... ja. Ale chyba to ja powinienem cię o to zapytać. - Bezradnie podniusł książki
- Nie mogłam się doczekać. - Uśmiechnęła się i poszła.
C.D.N xD"
--
Red Guy's Addict
Previous Page1234Next Page